W erze rządów narodowych trudno wyobrazić sobie miejsce, w którym ludzie mogą żyć całkowicie swobodnie, bez obciążeń wizowych i państwowych regulacji. Nawet bez paszportów!

Ale są wyjątki, a jednym z nich jest archipelag Svalbard , znany również jako Spitsbergen. Aby się tu osiedlić, przedstawiciele wielu krajów, w tym Rosjanie i Ukraińcy, muszą po prostu dotrzeć do brzegu.
Tak mówi prawo

Archipelag został odkryty w XII wieku i wielokrotnie gościł żeglarzy z różnych krajów. Początkowo przybywali na polowania, potem znaleźli tu duże złoża węgla, które można było łatwo wydobywać, co zwiększyło wartość wysp. A na początku ubiegłego wieku rozwinęła się również turystyka.
Oczywiście, swobodny rozwój zasobów nie mógł obyć się bez konfliktów. Jednak aneksja nigdy nie nastąpiła, a brak legalnego rządu stworzył niepewność w kwestii: pod czyimi prawami żyją wyspy? Początkowo problem został rozwiązany w Wersalu w 1920 roku, a w 1925 roku wszedł w życie Traktat Svalbardzki – lub Traktat Spitsbergeński , jak się go nazywa w naszym kraju. Wyspy zostały przekazane Norwegii, ale obywatele krajów uczestniczących w porozumieniu, w tym Rosjanie, otrzymali prawo swobodnego wjazdu i osiedlania się na wyspach archipelagu. Wśród nich byli obywatele ZSRR, a także największej republiki związkowej – Ukrainy.
Na wyspie nie ma żadnych obiektów wojskowych, a jej mieszkańcy nie mogą służyć w armii żadnego kraju na świecie, łącznie z Norwegią.

Svalbard: natura i klimat
Klimat wysp jest surowy, a nawet okrutny. Tutaj 60% stanowią lodowce, 30% to nagie skały, a tylko pozostałe 10% ma roślinność. I jest ona bardzo różnorodna – ponad 170 gatunków, oprócz grzybów i porostów.
Wśród zwierząt można spotkać niedźwiedzie polarne, różne ptaki, mieszkańców północy, wieloryby, a nawet jelenie.
Pogoda oczywiście nie jest najlepsza i często słychać „strzały”, jest jednak łagodniejsza niż na północy Rosji czy Finlandii, co wyspy zawdzięczają „udziałowi” Prądu Zatokowego.

Svalbard: populacja i osadnictwo
Według różnych szacunków mieszka tu od 2600 do 3000 osób, a dokładne dane z 2016 r. mówią o 2664 osobach. Łącznie reprezentowanych jest tu 40 grup etnicznych, z których największe to Rosjanie, Norwegowie, inni Skandynawowie, a także Chińczycy, Persowie, Austriacy oraz rdzenni mieszkańcy Niemiec i Tajlandii.
Miasto Longyearbyen przypominające Moskwę jest przyczółkiem międzynarodowego świata, w którym Norwegowie stanowią mniejszość. Znajduje się tam najbardziej wysunięte na północ lotnisko, łączące wyspy z kontynentem przez cały rok.

Początkowo wszystko tutaj było związane z wydobyciem węgla, ale teraz górnictwo jest już przeszłością, ustąpiło miejsca działalności naukowej i sferze rekreacyjnej. Uniwersytet Svalbardu zajmuje się badaniami w różnych dziedzinach, głównie związanych z północą. Studiowanie tutaj jest niedrogie (tylko 70 euro za semestr), wycieczki i zajęcia praktyczne w przyrodzie są płatne osobno. Jedynym minusem jest brak własnej rady akademickiej, a także brak możliwości obrony rozpraw i nadawania stopni naukowych.
Zamiast tego jest kino, galeria obrazów i sztuki, kompleks biblioteczny i stadion! Jest kilka pubów i food court, a także sklep z alkoholem (chociaż był okres, kiedy wyspy były pod prohibicją).
Jeśli Norwegowie nie wydobywają węgla, to w drugim co do wielkości mieście Barentsburgu, zamieszkanym przez Rosjan i Ukraińców, którzy pracują dla naszej spółki węglowej „Arctic Coal”, technologia przemysłowa jest realizowana tylko w ten sposób. Miasto zostało założone w czasach radzieckich i jest zaopatrywane z Rosji, więc są przerwy w dostawach produktów. Nie sprowadzono żadnych restauracji, ale jest karczma, muzeum historii Pomorsów, a także kilka obiektów naukowych.
Między największymi miastami, 55 kilometrów skalistej drogi, regularnie odbywają się zawody hokejowe i piłkarskie z norweskimi kolegami z firmy „Sture Norske”. Wszystkie inne osady znajdują się wokół krajowych stacji badawczych Arktyki, ich populacja jest niezwykle mała, rośnie w trakcie misji badawczych. Największe to Nybyen, Horesund i Ny Ålesund.
Głównym środkiem transportu na wyspie jest skuter śnieżny: na 2500 osób przypada ponad 4000 skuterów.

Zdrowie i bezpieczeństwo
Kiedy osoba pracuje dla norweskiej firmy lub jest poddanym króla Norwegii, jest chroniona przez krajowe ustawodawstwo dotyczące ubezpieczenia zdrowotnego. Za niewielkie potrącenia z pensji może korzystać z usług lekarzy za darmo. W przeciwnym razie będzie musiała zapłacić z własnej kieszeni, chociaż najczęściej problem ten jest rozwiązywany na szczeblu krajowym i ludzie nie są pozostawieni bez opieki medycznej (chociaż Ukraińcy regularnie mają z tym problemy).
Svalbard ma specjalne i niezwykłe zasady bezpieczeństwa. Na przykład wszyscy mieszkańcy wyspy, którzy ukończyli osiemnaście lat, są szkoleni w strzelaniu z karabinu, a chodzenie z bronią w rękach nie jest tutaj niczym niezwykłym. Głodujący często odwiedzają osady. Niestety zwierzęta muszą zostać zabite, ale to lepsze niż zjadanie ludzi żywcem na ulicach miasta.
Ponad czterystu mieszkańców to dzieci. Są tu przedszkola, przeznaczone dla dzieci do pięciu lat. Sześciolatki chodzą do szkoły. Dorośli mogą uczyć norweskiego na bezpłatnych kursach.
Nielogiczna fabuła!

Niektórzy uważają, że sekret popularności tego miejsca leży w jego statusie offshore’u podatkowego. Częściowo jest to prawdą: opodatkowanie organizacji na wyspach odbywa się według obniżonej stawki 15% w porównaniu do 28% na kontynencie.
Norwegowie są jednak kategorycznie przeciwni biurom wirtualnym i wymagają, aby firma miała fizyczne biuro i lokalnych menedżerów, co czyni tę jurysdykcję podobną do Hongkongu.
Wszyscy nowo przybyli muszą zarejestrować się jako rezydenci podatkowi na poczcie w centrum administracyjnym wysp. Każdy mieszkaniec Svalbardu płaci podatek dochodowy w wysokości 8%.
Istnieją dwie możliwości osiedlenia się na tych wyspach:
- Zdobądź pracę w spółce węglowej „Arctic Coal”, której pracownicy latają na Spitsbergen „na koszt instytucji” i mają ubezpieczenie zdrowotne.
- Istnieje kilka gorszych opcji związanych z obsługą na miejscu, ale wakaty są rzadkie i zwykle krótkoterminowe;
- Skontaktuj się z jedną z organizacji świadczących usługi, hotelem lub kompleksem hotelowym, restauracją, pubem w Longyearbyen – może tam coś znajdziesz.