Moja matka i ja jesteśmy zazwyczaj zdesperowanymi facetami. Nasze motto brzmi: zdecydowaliśmy – zrobiliśmy to. Dlatego bardzo szybko spotkaliśmy się w Maroku. Kiedy zobaczyliśmy tanie bilety lotnicze, nie wahaliśmy się, wzięliśmy je od razu.
Mieliśmy 14 dni w Maroku i zaczęliśmy je planować z wyprzedzeniem. Wybraliśmy następującą trasę: Casablanca – Rabat – Chefchaouen – Fes – Merzouga – Emlil – Marrakesz – Agadir – Legzira – Essaouira – El Jadida – Casablanca.
W tym artykule omówię wyłącznie samochód, drogi, nawigatory i miejsca, w których można się zatrzymać po drodze.
Zarezerwowaliśmy samochód na Facebooku, model Renault Clio 4. I to był świetny wybór, nigdy nas nie zawiódł, wszystkie dokumenty były w porządku, a właściciel jest responsywny i sumienny. I zaoszczędziliśmy dużo pieniędzy, ponieważ jeździ na oleju napędowym.

Nawigatorzy, których używaliśmy: Maps Me, Sygic, Osmand,
Mapy Google często w ogóle się nie orientowały, więc można je od razu wykluczyć z listy. Sygic lub Osmand są wygodne na drogach i autostradach, ale w miastach, a zwłaszcza w medynach, tylko Maps Me. Jeśli musisz przejechać przez miasto, a nie jest to bezpośrednia trasa przelotowa, to lepiej od razu przełączyć się na Maps Me, bo Sygic może cię zaprowadzić w ślepą uliczkę, a nawet w ślepy zaułek, twierdząc, że jest tam droga.
A teraz trochę o samych drogach i o tym, jakie trasy wybrać.
Casablanca – Rabat. Otrzymawszy samochód w Casablance, udaliśmy się do Rabatu. Opierając się na opiniach, które twierdzą, że w Rabacie nie ma nic do roboty, zaplanowaliśmy tam pojechać w mgnieniu oka, a następnie od razu do Chefchaouen, na co zostawiliśmy sobie więcej czasu, również opierając się na opiniach. W innym artykule opowiem, dlaczego nie warto spędzać dużo czasu w Chefchaouen i lepiej zostać trochę dłużej w Rabacie.
Po drodze nie było żadnych incydentów. Nawigator poprowadził nas autostradą N1 i szybko dotarliśmy, ciesząc się otaczającym nas pięknem. W Rabacie zostawiliśmy samochód w jednej z dzielnic mieszkalnych, więc nie było tam obsługi parkingu i nikomu nie płaciliśmy (gdzieś w okolicach dzielnicy Hassan).
- Rabat-Chefchaeun. To był nasz pierwszy dzień w Maroku, a nawigator postanowił zaszczepić w nas maksymalny strach, abyśmy nie wpadli w kłopoty ponownie w trakcie podróży.
Sygic zabrał nas na A1. Postanowiliśmy się z nim zgodzić, bo nie mieliśmy dużo czasu, szybko robiło się ciemno, a chcieliśmy dotrzeć tam szybciej. Oczywiście byliśmy bardzo zadowoleni z pierwszej części drogi, ale na drugiej blaszana część zaczęła rdzewieć. Nawigator zabrał nas na ciasną serpentynę (później dowiedzieliśmy się, że nie była najgorsza, ale doświadczenie też nie było najlepsze), droga była wąska, nieoświetlona (tak jest zresztą wszędzie). Przewiózł nas przez kilka małych wiosek wypełnionych wyłącznie mężczyznami. Ze względu na ciemność, złą drogę i częste zakręty jechaliśmy z prędkością 20 km na godzinę (R410).
Jeśli nie chcesz powtórzyć naszego losu, wybierz właściwe trasy: N4, N13 . Możesz też zaryzykować i pojechać N1-R408-N13. Zaryzykuj, bo każda droga oznaczona jako R może okazać się drogą wiejską bez asfaltu (nawet na głównych trasach czasami nie ma asfaltu, ale o tym później).
- Chefchaouen – Fez. Trasy N13-N4 Trasę tę zaplanowaliśmy już wcześniej, ponieważ nie chcieliśmy powtarzać poprzednich nocnych przygód. nie na sprzedaż).
- Fez – Merzouga. N8, N13.
Droga zajęła cały dzień. Generalnie, śmiało możesz dodać 2 godziny do dowolnej liczby, którą nawigator Ci zaproponuje, aby nie pomylić czasu, który spędzisz na drodze.
Wyjeżdżając z Fezu kupiliśmy alkohol w sklepie – Carrefour Market
(Jak zauważyliśmy, alkohol sprzedawany jest tylko w tej sieci i tylko pod tą nazwą).

Co zobaczyć po drodze:
– Ifrane, „alpejskie” miasteczko narciarskie. Nie mieliśmy czasu, żeby się zatrzymać i rozejrzeć, jak planowaliśmy, ale jest bardzo piękne i estetyczne.
– Taras widokowy (współrzędne – 33.4655456,-5.16363)

– Las Małp ( 33.4207687,-5.1780572 )

- Merzouga – Emlil. Trasy N13, N12, N9, R2010, R2005,
Prawie natychmiast, jadąc autostradą N13, można udać się do muzeum skamieniałości Tahiri.
Bardzo nam się podobało, wstęp wolny. Można kupić pamiątki przy wyjściu, ale to jest opcjonalne.

Jeśli masz czas i ochotę, możesz udać się do Ait Ben Haddou (w pobliżu Warzazatu), gdzie kręcono wiele filmów, w tym „Grę o tron”.

Radzę zaplanować trasę tak, aby móc pokonać ostatni odcinek, póki jest jeszcze jasno. Znów mieliśmy pecha, zrobiło się ciemno i zaczęła się serpentyna koszmarów. Asfalt w niektórych miejscach się kończył, nie ma oświetlenia, drogi są wąskie, a zakręty ostre. I oczywiście ciężarówki jakoś i tak dały radę przejechać.
Jako cel podróży wybraliśmy Emlil, a nie Marrakesz, ponieważ planowaliśmy zdobyć Toukbal, jak opisano w innym artykule.
Emilia nocą, podróż samochodem również nie jest dla osób o słabych nerwach, ulice mają 1,5 m szerokości dla pieszego.
- Emlil-Marrakesz, droga R203.
Wyjechaliśmy rano, dotarliśmy szybko. - Marrakesz – Agadir (Tamraht).
Tutaj wybraliśmy płatną drogę A7 . Dotarliśmy tam szybko, ale zapłaciliśmy dużo. Utknęliśmy tylko na rondzie wokół Agadiru i tam, biorąc pod uwagę wszystko, zawsze są korki (utknęliśmy tam dwa razy).

- Agadir (Tamraht) – Legzira N1, R104
Serio, nie zjeżdżajcie z tych dróg, chyba że chcecie skończyć na dziwnych szlakach samochodowych! Nawet jeśli nawigator nalega. Raz prawie się zgubiliśmy, ale natychmiast zawróciliśmy.
- Legzira – Esseouira. N1
Ponieważ jechaliśmy do Legzira tylko na spacer, a tego samego dnia opuszczaliśmy Agadir, nie dotarliśmy do Essaouiry. Noc spędziliśmy po drodze w Hassan House . To bardzo fajne miejsce, mają piękne wnętrze, właściciele są po prostu niesamowicie mili i gościnni, a gotują wspaniale. Gorąco polecam.

Co zobaczyć po drodze: kozy wspinające się na drzewa. Google pisze to miejsce – 31.3924,-9.7216. 00 rano.
Aby uniknąć opłat parkingowych, w Essaouirze zaparkowaliśmy samochód w pobliżu supermarketu Carrefour Market.
- Essaouira – El Jadida, N1
W rejonie Esseira (przed i po) policja jest bardzo surowa! Zatrzymano nas trzy razy w tym rejonie! Ekstremalna prędkość, uważaj!
Nawigatorzy bardzo się starali, żeby nas wysłać na drogę płatną. Przez co najmniej pół godziny sugerowali zawrócenie i skorzystanie z drogi płatnej.
- El Jadida – Casablanca (lotnisko), A1

Mieliśmy tego dnia lot, więc wybraliśmy płatną drogę, dotarliśmy tam szybko, w około 1,5 godziny. Odebrali nasz samochód z parkingu lotniska (jest płatny, ale bardzo tani).
Udanej podróży!