Czy można kupić samochód w Hiszpanii, nie będąc rezydentem tego kraju?
Jeśli cudzoziemiec spędza dużo czasu w Hiszpanii, ale nie jest rezydentem tego kraju, czy może tutaj kupić samochód i z niego korzystać?
Przed zakupem samochodu należy upewnić się, że jest on rzeczywiście potrzebny. Większość miast w kraju ma doskonały system transportu publicznego, a problem szybkiego dotarcia do konkretnego obszaru nie powinien pojawić się nawet w dużych miastach. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że najczęściej poszczególne obszary takich miast są całkowicie niezależnymi strukturami, które mają wszystko, co niezbędne do wygodnego życia, a ich mieszkańcy nie muszą pokonywać dużych odległości, aby zrobić zakupy lub posłać dzieci do szkoły.
Jednocześnie ci, którzy mieszkają na terenach wiejskich, zazwyczaj potrzebują samochodu. Nie będzie on zbędny dla tych, którzy są przyzwyczajeni do wyjazdów poza miasto w weekendy lub do zwiedzania innych części Hiszpanii. Ale co z tymi, którzy posiadają nieruchomości w tym kraju, ale nie są jego oficjalnymi rezydentami? Czy będą mieli możliwość zakupu samochodu na własność, czy nadal będą musieli zadowolić się jego wynajmem?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, obcokrajowcy mogą nabyć samochód zarejestrowany w Hiszpanii, jeśli mieszkają w tym kraju i w tym celu nie muszą być rezydentami podatkowymi tego kraju w ścisłym tego słowa znaczeniu.
Na stronie internetowej hiszpańskiej Dyrekcji Generalnej Ruchu Drogowego podano: cudzoziemiec może udowodnić, że jest rezydentem danego kraju, przedstawiając jeden z następujących dokumentów:
· Oficjalny dokument pobytu;
· Dokument potwierdzający, że jest właścicielem nieruchomości w Hiszpanii;
· Umowa najmu mieszkania w Hiszpanii;
· Numer NIE/NIF;
· Padrón (rejestracja miejska).
Oznacza to, że jeśli cudzoziemiec nie ma tzw. „zielonego dokumentu” Certificado de Registro de Ciudadano de la Unión, który potwierdza jego oficjalny status, ale wynajmuje nieruchomość na długi okres lub posiada dom w Hiszpanii, może kupić i zarejestrować samochód. Nawet jeśli cudzoziemiec tylko wynajmuje nieruchomość, jest wysoce prawdopodobne, że ma NIE, a najprawdopodobniej również zezwolenie na pobyt.
Oczywiste jest, że przed podjęciem decyzji o zakupie nierezydenci powinni pamiętać o zasadzie 183 dni, jeśli chcą zostać rezydentami podatkowymi kraju. Czasami bardziej wskazane jest wynajęcie samochodu na maksymalnie 90 dni, które mogą spędzić w Hiszpanii. Jeśli chodzi o obywateli UE, ze względu na swobodę przemieszczania się przez granice, zasada ta nie jest dla nich aż tak istotna, ponieważ ich ruchy praktycznie nie są monitorowane.
Sprzedawcy samochodów potwierdzają, że mogą sprzedać samochód kupującemu spoza Hiszpanii, ale aby to zrobić, musi on wynająć lub posiadać nieruchomość w Hiszpanii i mieć odpowiednie dokumenty. Należy jednak zauważyć, że dla osób spoza Hiszpanii trudno będzie skorzystać z kredytów samochodowych, ponieważ będą musieli dostarczyć bankowi dokumenty dotyczące ich sytuacji finansowej uzyskane w ich ojczyźnie.
Po przeprowadzce do Hiszpanii i dwumiesięcznym pobycie tam zaczęliśmy coraz częściej myśleć o kupnie własnego samochodu, ponieważ korzystanie z wypożyczonego auta nie należy do tanich przyjemności, a poruszanie się zwykłymi środkami transportu z trójką dzieci bywa nieco problematyczne.
Ukończono zadanie kupna samochodu w Hiszpanii
Zbliża się lato, czas odpoczynku i podróży. Aby poruszać się po Hiszpanii, a właściwie po całej Europie, nasza duża rodzina po prostu potrzebuje samochodu. Drogi tutaj są na ogół doskonałe, a jazda nimi to przyjemność.
Ale pojawiło się także wiele pytań, takich jak:
- Gdzie kupić samochód: w salonie czy od osoby prywatnej?
- Jak wygląda płatność przelewem bankowym czy gotówką?
- Jak prawidłowo projektować, aby uniknąć późniejszych problemów?
- Gdzie kupić ubezpieczenie samochodu?
- I tak dalej… a na dodatek bariera językowa…
Wszystko to sprawiło, że zabieg był zarówno przerażający, jak i bardzo ekscytujący!
Ale decyzja zapadła: Kup! I zaczęliśmy zbierać informacje i szukać odpowiednich opcji samochodu! Na początku szukaliśmy na różnych hiszpańskich stronach internetowych. Było tam wiele niezrozumiałych rzeczy, na przykład, jeśli samochód był zaparkowany na parkingu salonu samochodowego, były tam dwie ceny, które różniły się od siebie o około 1-2 tysiące euro za samochód wart około 20 000 euro, jeśli cena samochodu była wyższa, ta kwota mogła odpowiednio wzrosnąć.
Jak się później okazało, jedna cena była na kredyt , druga na płatność gotówką i według mojej logiki, ta niższa cena powinna być za gotówkę. Ale wszystko okazało się na odwrót , cena za gotówkę okazała się wyższa niż za kredyt. Dlatego przyjęliśmy to jako fakt.
W końcu udało nam się znaleźć kilka odpowiednich opcji i pojechaliśmy je obejrzeć do salonów samochodowych.
Dlaczego zdecydowaliśmy się kupić samochód w salonie samochodowym? To bardzo proste, zgodnie z prawem są oni zobowiązani do udzielenia gwarancji na okres 1 roku, przynajmniej na najważniejsze elementy samochodu (silnik, skrzynię biegów i inne podzespoły, które są określone w umowie), a poza tym przerejestrowanie odbywa się na miejscu, w salonie samochodowym, czasami trzeba dopłacić, a czasami jest to wliczone w cenę samochodu. W ten sposób zmniejsza się większość ryzyka związanego z dalszą eksploatacją przyszłego samochodu.
Kupno samochodu w Hiszpanii
Pojechaliśmy do pierwszego salonu samochodowego, który znajdował się w Walencji, a właściwie na jej przedmieściach, aby obejrzeć samochód, który znaleźliśmy w Internecie. Niestety, nie było go tam.
Potem okazało się, że to sieć salonów samochodowych w całej Hiszpanii i że ten samochód znajduje się w Madrycie, że mają wspólną platformę w Internecie i mogą wystawić go na sprzedaż w dowolnym mieście, a w rzeczywistości znajduje się on w innym.
Oczywiście, mogą je Państwu przywieźć za opłatą, średnio od 100 do 300 euro, w zależności od odległości i warunków w salonie samochodowym, ale ten pomysł nas nie zainspirował.
Nie odważyliśmy się kupić samochodu bez obejrzenia go, a ponieważ nie znaliśmy dobrze języka, nie mogliśmy zapytać o nic dotyczącego jego wyglądu zewnętrznego i stanu technicznego.
Chociaż kierownik zapewniał mnie, że samochód jest w idealnym stanie itd.
Tutaj w Hiszpanii jest to normalna praktyka i jeśli się zgodzisz, przywiozą samochód do domu z niemal każdego miasta, oczywiście po zapłaceniu. Nie wiem jak Ty, ale ja muszę zobaczyć wszystko na własne oczy, dotknąć i sprawdzić na miejscu..)
Poszliśmy więc do innego salonu samochodowego i ta sama historia powtórzyła się.
W związku z tym nasze poszukiwania zostały nieco zawężone lub rozciągnięte na około miesiąc, ponieważ wszystko, co było dostępne na stronach, nie odpowiadało naszym kryteriom wyboru.
Chcieliśmy kupić nie bardzo drogi (do 17 000 euro) i jednocześnie nie bardzo stary samochód (do 5 lat) i bardziej skłanialiśmy się ku wersji hybrydowej ze względu na niskie zużycie paliwa. A w Europie nie jest tanio, a w niektórych miastach są miejsca, gdzie nie da się jeździć zwykłym samochodem ze względu na wysoką emisję szkodliwych spalin.
Hybryda oczywiście nie jest samochodem elektrycznym, ale nadal spełnia te standardy, a co więcej, jej ubezpieczenie i podatki są nieco niższe.
I po chwili znajdujemy inną opcję, docieramy na miejsce i znów ta sama historia, ale kierownik mówi:
– „Za dwa dni powinien zostać dostarczony samochód, który spełnia nasze parametry, a my będziemy mogli zobaczyć go na własne oczy tutaj, bez żadnych przedpłat i dostaw”.
Okej. Przyjedziemy za dwa dni, mówi, że przyjdzie jutro, jeszcze nie jest gotowy, jakby robili przedsprzedaż.
Według niego zrozumiałem, że gdzieś jest mała rysa, albo na zderzaku, albo gdzieś indziej, nie zrozumiałem niczego dokładnie. Okej, myślę, że obejrzymy to na miejscu, zobaczymy tam. Przyjeżdżamy następnego dnia, patrzę oczami, nie ma samochodu, podnieciliśmy się, zaczęliśmy już oglądać inną opcję, która stała tam na miejscu, ponieważ kierownik był zajęty innym klientem i nie mógł się jeszcze niczego dowiedzieć.
Po chwili mnie zauważył, podszedł i powiedział: „Oto mój compañero (współpracownik, asystent), jak to się mówi, on pokaże ci samochód”.
Okazało się, że stał w miejscu, gdzie myje się i czyści samochody wystawione na sprzedaż.
Obejrzałem samochód i był w doskonałym stanie: karoseria nie była nigdzie pomalowana ani porysowana, zderzak również nie miał żadnych rys, wnętrze było w dobrym stanie, nie było brudne ani porysowane, a pod maską i bagażnikiem wszystko było w porządku.
Pojechaliśmy na przejażdżkę, silnik i skrzynia biegów są w porządku, pracują bez żadnych hałasów i szarpnięć, w podwoziu też nic nie grzechocze. Ogólnie w pięciostopniowej skali ocena to solidna czwórka z plusem, ponieważ samochód nie jest nowy i był używany przez jakiś czas, ale był wykonywany starannie i stan techniczny był monitorowany. Wszystkie prace konserwacyjne były wykonywane w salonie Toyoty i co najważniejsze na czas, co jest odzwierciedlone w książce serwisowej i widać po stanie samego samochodu. Samochód ten miał jednego właściciela, przebieg jest niewielki, 31 000 (chociaż w Hiszpanii zawsze nas straszą wysokimi przebiegami), stan nas więcej niż zadowala i po krótkim namyśle zdecydowaliśmy się go kupić !
Próbowaliśmy targować się z menadżerem o cenę, na co otrzymaliśmy następującą odpowiedź:
Jeśli coś jest nie tak z samochodem, jesteśmy gotowi naprawić i naprawić wszystko, nie jesteśmy w stanie obniżyć podanej ceny.
Na szczęście nie było potrzeby niczego naprawiać i nie byliśmy zbyt zdenerwowani tym, że nie dostaliśmy zniżki.
- Najważniejsze, żeby samochód był taki, jakiego chcieliśmy, nie za duży (bo nie wiem, jak jest w innych miastach w Hiszpanii, ale w Walencji są problemy z parkowaniem),
- Hybrydowy (czyli ekonomiczny, o średnim zużyciu paliwa przy pojemności silnika 1,85 l na 100 km)
- i w idealnym stanie jak na swój wiek, z niewielkim przebiegiem!

Kierownik zasugerował wpłatę niewielkiego depozytu w wysokości 500 euro w celu zarezerwowania samochodu, resztę pieniędzy należało przelać na konto salonu samochodowego (maksymalnie 2500 euro można było zapłacić gotówką lub kartą).
Można tego dokonać z karty za pomocą przelewu SWIFT (poprzez podanie danych odbiorcy i faktury za zakup samochodu do banku, wszystko za pośrednictwem osobistego konta online).
Pieniądze wpłynęły w ciągu dwóch, trzech dni. Najpierw skontaktowaliśmy się z menadżerem, aby potwierdzić, że płatność została potwierdzona. Dotarliśmy do salonu samochodowego, gdzie w ciągu półtorej godziny ponownie wystawiono nam pieniądze (nie będę wdawał się w szczegóły).
Wręczono nam pakiet dokumentów, kluczyk (drugi kluczyk po pewnym czasie i stały dokument potwierdzający użytkowanie samochodu zostały wysłane na adres zamieszkania w kopercie po pewnym czasie) i oczywiście sam samochód, który wcześniej został umyty i wyczyszczony!
Dosłownie w trakcie tego procesu skontaktowaliśmy się z agentem ubezpieczeniowym, który obliczył i zorganizował ubezpieczenie dla naszego samochodu.
Tak kupiliśmy nasz pierwszy samochód w Hiszpanii, nie znając języka (komunikacja odbywała się głównie za pośrednictwem tłumacza przez telefon)! W efekcie kupiliśmy hybrydę Toyota Auris z 2017 r., pojemność silnika 1.8, automatyczna skrzynia biegów, jeden właściciel, przebieg 31 000 km, wyposażenie przed maksymalnym (brak skórzanego wnętrza i nawigacji), kolor na zdjęciu.